POWIĘKSZENIE PIERSI

21323020_1277406072387704_1757393287_n

Z tą decyzją zwlekałam najdłużej jak się da. Zawsze marzyłam o pięknych i kształtnych piersiach, które będą idealnie prezentować się w nieziemskich sukienkach z wyciętym dekoltem czy w oryginalnych modelach bez pleców. Przy doborze bielizny moją uwagę najbardziej przykuwały delikatne koronki, będące po za moim zasięgiem, więc wybierałam biustonosze pushup, które dobrze współgrały z moim biustem. Tak biustem, bo ja nie należałam do pań, które na operację zdecydowały się poprzez jego brak, tylko bardziej chodziło mi o jego korekcję. Duże B, małe C. Taki był jego rozmiar wyjściowy. Wiele z Was zadawało mi pytanie czemu zdecydowałam się na operację skoro na zdjęciach widać, że nie mam małych piersi.  A więc nie byłam zadowolona z jego kształtu, a już najbardziej denerwował mnie fakt, że przez częste treningi zanikał w zaskakująco szybkim tempie… 😀 Dosłownie jakby dogadał się z boczkami, że jeśli w końcu je zgubię to on odejdzie razem z nimi 😀 Niestety na kształtowanie naszego biustu nie mamy wpływu bo tutaj nie pomoże żadna specjalna dieta czy treningi, tak jak w przypadku budowania pięknej sylwetki. Na szczęście w tej dziedzinie pomoc możemy uzyskać u specjalistów, którzy są w stanie zapewnić nam komfort w tej bardzo ważnej dla nas kobiet kwestii.

21325573_1277406069054371_250103384_n

O zabiegu zaczęłam myśleć poważniej na wiosnę. W internecie szukałam opinii na temat wielu chirurgów i pamiętam, że bardzo dużo pozytywów znalazłam na temat dr Zachary. Pacjentki chwaliły go za profesjonalizm i zachwalały efekt końcowy, a mnie tylko interesowało czy tak jest na prawdę. Postanowiłam to sprawdzić i wybrałam się na konsultację do oddalonego ode mnie o ponad 400 km Kłodzka. Dlaczego tak daleko skoro mieszkam w Warszawie i mam tu pod ręką świetnych specjalistów? Ponieważ dr Zachara cieszył się ogromną popularnością u wielu zadowolonych pacjentek, a przecież liczba przebytych kilometrów nie jest ważna, skoro marzymy o efekcie WOW :) Na dodatek terminy zapisów nie były tak kosmiczne jak w innych miejscach, na konsultację czekałam kilka tygodni. Już pierwsza wizyta upewniła mnie w przekonaniu, że to był dobry wybór. Moja konsultacja trwała ponad godzinę, a podczas niej omówiliśmy wiele istotnych kwestii. Oczywiście jak to ja miałam mnóstwo pytań, min. jak mam się odpowiednio przygotować do zabiegu, który implant będzie dla mnie najlepszy i dlaczego, czy będę mogła w przyszłości karmić piersią, ile wynosi okres rekonwalescencji… Na te i mnóstwo innych pytań otrzymałam sprecyzowane odpowiedzi i fachowe zalecenia. Po wysłuchaniu moich oczekiwań dr Zachara zdecydował się na zastosowanie okrągłych implantów Allergan 325 TRF. Ze względów anatomicznych był to możliwie największy implant, na jaki mogłam sobie pozwolić ponieważ jak określił, należę do kobiet, które mają ruchomy mostek, przez co ich piersi są z natury położone bardzo blisko siebie. Po udanej konsultacji musiałam już tylko wykonać odpowiednie badania ( morfologia, krzepnięcie krwi, elektrolity, USG piersi i EKG) i czekać cierpliwie na operację…

21325658_1277406089054369_205061200_n21322559_1277406065721038_2051052916_n
Operacji poddałam się 28 sierpnia. Ale już tydzień wcześniej miałam okropne sny, w których raz operacja przebiegała pomyślnie, a za chwilę śniło mi się, że prawa pierś była większa od lewej… Bałam się niesamowicie i jednocześnie nie mogłam się doczekać, kiedy będzie już po wszystkim. Okazało się, że strach był całkowicie zbędny ponieważ za sprawą narkozy nawet nie pamiętam żeby mnie operowano… 😀 Po krótkim wywiadzie z anestezjologiem zaprowadzono mnie na blok operacyjny, gdzie położyłam się na stole, a za chwilę usłyszałam już tylko głos doktora, że wszystko się udało i operacja przebiegła pomyślnie. Byłam więc bardzo zadowolona, że wszystko jest już na swoim miejscu, a jednocześnie powoli zaczęłam odczuwać pierwszy ból. Dziwne uczucie, okropnego ugniatania, porównywalne do tego jakby słoń siedział mi na klatce xD W klinice po zabiegu spędziłam dobę, podczas której cały czas podawano mi dożylnie zarówno leki przeciwbólowe jak i elektrolity. Tamtego dnia jedną z najgorszych rzeczy nie był wcale pooperacyjny ból tylko uczucie głodu, ponieważ po zabiegu nie zaleca się przyjmowania posiłków przez ok. 8 h ze względu na możliwość wystąpienia wymiotów… Drugi dzień po wyjściu z kliniki był dla mnie najgorszy. Ból odczuwałam przy każdym poruszaniu, a więc samodzielne wstawanie i kładzenie się nie było możliwe bez pomocy drugiej osoby. Przez to, że spanie w innej pozycji niż na plecach było nie dozwolone, okropnie bolały mnie także plecy, a więc funkcjonowanie bez zażywania leków przeciwbólowych po prostu nie wchodziło w grę. Nie należałam do tych kobiet, które po operacji spędziły mnóstwo czasu w łóżku, ponieważ zarówno drugiego jak i trzeciego dnia wybrałam się na krótki spacer. Wszystko z umiarem i po trochu… Po upływie trzeciego dnia ból znacznie się zmniejszył, szóstego odzyskałam całkowite czucie… Cały czas noszę specjalny biustonosz, z którym prędko się nie rozstanę, ponieważ przez pierwszy miesiąc jest on absolutnie niezbędny. Od operacji minął równy tydzień i jestem już w stanie normalnie zrobić makeup, ubrać się czy po prostu zaparzyć sobie filiżankę ulubionej herbaty, jedynie na chwilę obecną problemem nie do rozwiązania jest dla mnie samodzielne mycie włosów. Jednak dalej pranie, sprzątanie czy gotowanie są dla mnie czarną magią, za którą wcale nie tęsknię 😀 Za to z wielką niecierpliwością odliczam dni do mojej pierwszej wizyty na siłowni… Przede mną jeszcze 5 tygodni życia bez ukochanej aktywności fizycznej, które będę musiała cierpliwie nadrobić. Z efektu końcowego jestem bardzo zadowolona i cieszę się, że zdecydowałam się na zabieg bo dr Zachara nie tylko dał mi piękne piersi, ale przede wszystkim zapewnił mi samoakceptację skutkującą większą pewnością siebie. Wydaje mi się, że lepiej trafić nie mogłam bo biust wygląda dokładnie tak, jak go sobie wymarzyłam :)


21442842_1279646858830292_812559340_n

21363300_1277406052387706_696747757_o

Piersi są przecież największym atrybutem kobiecości i stawiając na operację sprawiamy, że będziemy czuć się dobrze w naszym ciele i nie będziemy patrzeć z zazdrością w kierunku Pań, które natura obdarzyła, a nam poskąpiła. (ale podarowała rzecz jasna gdzie indziej!:) Najważniejsza jest jednak akceptacja samej siebie i sztuka dokonywania dobrych wyborów. Jeśli nam samym coś w sobie nie pasuje to starajmy się to zmienić i dążyć ku lepszemu, oczywiście z zachowaniem zdrowego rozsądku. I nie mam na myśli tutaj tylko upiększania naszego ciała ale chodzi mi o nasz codzienny byt i kształtowanie naszego wnętrza. I pamiętajcie – podejmowanie decyzji nie może być uzależnione od punktu widzenia kogoś innego niż my sami. Bo każdy z nas jest inny, ma różne potrzeby i wartości. A poczucie estetyki i piękna jest kwestią indywidualną każdego człowieka :)

 

Mam nadzieję, że w tym poście poruszyłam najważniejsze kwestie, ale jeśli macie jakieś pytania to zadawajcie je w komentarzach lub bezpośrednio kierujcie zapytania do dr Zachary TUTAJ

8 Comments

Odpowiedz na „AnAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>